Polak po zawale lekceważy leczenie
Osoby po ostrym zawale serca, będące pod stałą opieką, są w Polsce lepiej leczone zalecanymi lekami niż w wielu innych krajach - wykazały niezależne międzynarodowe badania. Część chorych nie jest jednak w ogóle pod kontrolą lekarza i nie zażywa leków.
- Palaczu, pokaż brzydkie zęby
- Kliniki do zamknięcia. Przez jednego urzędnika
- Polak umiera, a pogotowia nie wezwie
- Polskie odkrycie! Mózg człowieka jest jak... ziemniak
- Witaminy szkodzą na serce
- Arłukowicz uspokaja: nie będzie problemów z realizacją recept
- Gangsterzy uczą, jak ratować życie. Zobacz film!
- Żałoba zwiększa ryzyko zawału
- Jesteś zdrowy? Nie łykaj aspiryny!
- Pobito rekord Guinnessa w mierzeniu cieśnienia krwi
- Sprawdź, czy nie masz nadciśnienia. Eksperci radzą
- Ten popularny lek zatrzyma raka
- Aspiryna chroni przed rakiem
- Matura bez bólu >>
- Art. sponsorowany >> Jak sobie radzić po usunięciu piersi?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prof. Jarosław Drożdż z kliniki kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi twierdzi, że wszyscy zawałowcy powinni zażywać cztery podstawowe leki: kwas acetylosalicylowy (nazywany aspiryną), beta blokery, inhibitory konwertazy oraz statyny (rekomendowane przez towarzystwa kardiologiczne polskie, europejskie i amerykańskie).
"Właśnie te cztery leki, które znacznie poprawiają rokowania chorych po zawale serca i zmniejszają ryzyko kolejnego zawału, są u nas lepiej podawane, co jest powodem do dumy" - podkreśla specjalista.
Uczony powołuje się na badania STICH przeprowadzone w 23 krajach na ponad 2,1 tys. pacjentach. Objęto nimi osoby po zawale serca z potwierdzonym w koronarografii znacznym uszkodzeniem lewej komory i tzw. frakcją wyrzutową lewej komory 35 proc. (prawidłowa frakcja przekracza 55 proc.).
Wynika z nich, że statyny, leki obniżające poziom cholesterolu, przepisywane są w Polsce 90 proc. tych chorych, podczas gdy w innych krajach - jedynie 75 proc. chorych. Beta blokery, spowalniające pracę serca, otrzymuje 94 proc. zawałowców (82 proc. w porównywanych krajach), inhibitory konwertazy, leki zmniejszające ciśnienie tętnicze krwi - 91 proc. (78 proc.), a kwas acetylosalicylowy obniżający krzepliwość krwi - 84 proc. (79 proc.).
Polacy lepiej wypadli też w badaniach na terenie Europy, przeprowadzonych w ramach EURObservational Research Programme. Wykazały one, że w Polsce inhibitory konwertazy otrzymuje 92 proc. osób z niewydolnością serca (do której często dochodzi po zawale serca), natomiast w Europie - 72 proc. Beta blokery przepisywane są 96 proc. wymagającym tego chorym w naszym kraju i 86 proc. w pozostałych krajach naszego kontynentu.
Źródło: PAP




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!